Emiraty – małe Filipiny.

image1

A ja dzisiaj dla Was o…. Filipińczykach.

Nie, nie przeprowadziłam się na Filipiny. W Emiratach społeczność filipińska stanowi spory odsetek, i obojętnie gdzie mieszkamy i pracujemy oraz w jakim środowisku się obracamy – z tą przemiłą nacją mamy do czynienia na co dzień, na każdym kroku.

Imigranci z Filipin są popularną w ZEA siłą roboczą, zatrudnianą głównie w sektorach handlu i usług. W niemal każdym supermarkecie, sklepach z odzieżą, biżuterią czy kosmetykami, w salonach kosmetycznych, restauracjach, stacjach benzynowych usłyszycie charakterystyczne, przeciągane: „Hello Madaaaaam!” 

Filipinki dominują też rynek usług porządkowych (sprzątanie) i uznawane są za jedne z najlepszych opiekunek do dzieci. W szpitalach i przychodniach lekarskich, większość pielęgniarek i pielęgniarzy to również obywatele Filipin.
Filipińczycy mają dość sensowne wykształcenie i świetnie znają angielski, w każdym razie wystarczająco do tego, aby funkcjonować bez problemu na rynku emirackim. Do tego znakomicie radzą sobie w kontaktach z klientami.

Każdy imigrant wjeżdża do ZEA ze swoją osobistą historią, często zawiłą i niełatwą – emigracja jest dla nich zwykle jedyną szansą, aby zapewnić godny byt swoim rodzinom, zostawianym pod opieką krewnych w kraju ojczystym.

Ileż to filipińskich opiekunek do dzieci, spędza rok czy dwa w Emiratach zajmując się obcymi dziećmi, nie widząc i nie mogąc przytulić przez ten czas swoich własnych.

Mój dzisiejszy wpis powodowany jest porannym, niezwykle pozytywnym zdarzeniem, które miało miejsce w recepcji budynku, w którym mieszkamy.
Wychodząc z windy, usłyszałam rozśpiewanego na cały głos filipińskiego recepcjonistę. Kiedy mnie ujrzał, zawahał się przez chwilę (broń Boże zawstydził), powiedział „dzień dobry” z uśmiechem od ucha do ucha…. a następnie kontynuował swoją arię na cały hol.

W innych kulturach być może człowiek postukałby się w czoło. Tutaj wszyscy wiedzą, że Filipińczycy to jeden z najbardziej rozśpiewanych narodów i nikt nie reaguje negatywnie na widok Filipińczyka śpiewającego w trakcie wykonywania swoich zawodowych obowiązków.
Śpiewa kasjerka w markecie, sprzedawczyni w H&M, kosmetyczka od manicure, kelnerka w McDonald’s i siostra mierząca ciśnienie.

Od dziś wiem, że śpiewa też mój recepcjonista. I to bardzo ładnie.

Miłego, rozśpiewanego dnia! X

Zajrzyj również