RAMADAN – czy i jak wpływa na życie osób nieposzczących? (cz. 1)

Ramadan - profilowe

Zastanawiałam się, czy pisać o tym, na czym Ramadan polega oraz co wolno i czego nie wolno, podczas gdy podobnych informacji jest tysiące w internecie. Powielanie ich nie miałoby sensu.

Pomyślałam, że być może ciekawszym okaże się dla Was Ramadan widziany oczami osoby nieposzczącej, związanej wyłącznie z Islamem poprzez fakt mieszkania w kraju arabskim.

To już nasz dziewiąty Ramadan w Emiratach. Kiedy przyjechaliśmy do Fujairah w sierpniu 2007 roku, Ramadan zaczynał się w połowie września. Początek każdego następnego przesuwał się o jakieś dwa tygodnie wstecz. Jednego czy dwóch nie doświadczyliśmy bezpośrednio, bo przypadały na nasz letni pobyt w Polsce. W tym roku rozpoczął się dziś – 6 czerwca, po wczorajszych wieczornych oględzinach nowego Księżyca przez specjalną komisję.

Jako polska rodzina (nie-muzułmańska) mieszkająca w Emiratach Arabskich, nie musimy zmieniać wyznania, chodzić do meczetów, modlić się pięć razy dziennie i nosić arabskich ubrań. Być może niektórych zdziwię, a wręcz zszokuję, ale mieszkańcy ZEA innych wyznań mają swobodę w ich praktykowaniu bez groźby chłosty czy dożywocia w więzieniu.

Jednakże, będąc gośćmi w obcym kraju mamy bezwzględny obowiązek respektować, ale też dostosować się do określonych zasad wynikających z panujących tu zwyczajów, kultury i dominującej religii, jaką jest Islam.

Przykładem jest Ramadan – święty miesiąc w świecie muzułmańskim, kiedy to obchodzący m.in. poszczą od świtu do zachodu słońca. Jako nie-muzułmanie nie jesteśmy zobowiązani ścisłym postem i na dobrą sprawę nasze życie toczy się podobnie jak do tej pory – z tą różnicą, że z racji osadzenia w tutejszej kulturze, nie wolno nam pewnymi zachowaniami zakłócać tego postu i przeszkadzać tym, którzy go obchodzą. Ponadto, mamy przywilej i wyjątkową okazję nie tylko obserwować jego przebieg, ale i uczestniczyć w ciekawych wydarzeniach z nim związanych.

A zatem jak nasze (polskiej rodziny) codzienne życie wygląda/zmienia się w Ramadanie? O tym przeczytacie w drugiej części!

Ania

Zajrzyj również