Jak to jest z tymi Arabkami? (cz. 1)

13.1

Niejednokrotnie w moich rozmowach z polskimi znajomymi padają pytania dotyczące Arabek. A one tak zawsze w tych czarnych szatach, nawet w domu? Co noszą pod spodem? Dlaczego niektóre mają zakryte twarze, a inne nie? Czy Arabka ma coś do powiedzenia we własnym domu? Czy może wyjść sama na ulicę? Czy wolno jej prowadzić auto? Czy może iść do kina? Czy Arabka może się rozwieźć, jeśli jest nieszczęśliwa w małżeństwie?

13.3Niniejszym postem chciałabym rozwiać chociaż część wątpliwości i zaspokoić ciekawość tych z was, którym trudno wyobrazić sobie życie codzienne takiej Arabki.  Mieszkając w bardziej „lokalnej” niż Dubaj Fujairah i pracując w edukacji, mam dość częsty bezpośredni kontakt z Emiratczykami.  Przedstawione tu informacje to wiedza nabyta w drodze moich osobistych doświadczeń, rozmów i obserwacji Emiratek (głównie młodych), z którymi stykam się na co dzień. Jest to bardzo ogólny obraz, od którego oczywiście zawsze będą wyjątki.

Zacznijmy od stroju. Poza domem tutejsze Arabki noszą na sobie tzw. abaję (czarny lekki plaszcz), a wlosy zakrywają tzw. szeilą. Na pierwszy rzut oka, wydaje się, że ich stroje są bardzo nudne i ponure. Nic bardziej mylnego! Nie macie pojęcia jak różnorodne mogą być fasony abaji (workowate, bardziej dopasowane, w stylu tradycyjnym, sportowym, na guziczki, zatrzaski, rzepy, z szerokimi rękawami, z mankietami itp. itd). Choć abaja zawsze jest czarna, może posiadać kolorowe i błyszczące zdobienia. Podobnie jest z szeilą  – tradycyjnie jest czarna, jednak wiele, szczególnie młodych Emiratek, wybiera modne kolorowe i wzorzyste chusty. Sposobów wiązania szeili jest całe mnóstwo. Najbardziej popularny to owinięcie chusty wokół twarzy na dwa razy, co skutecznie ukrywa również szyję i dekolt. Pod szeilą koniecznie pokaźny kok na czubku głowy z wielką klamrą, na którym chusta bardzo ładnie się układa. Statystyczna Emiratka poprawia sobie szeilę charakterystycznym gestem owijania wokół twarzy jakieś (hmm…) kilka do kilkunastu razy na godzinę.

13.4Choć tutejsze panie ukrywają swoje piękne, długie, kruczoczarne włosy pod chustami, coraz częściej spotyka się dziewczyny z kokieteryjnie wystającą spod szeili rozjaśnioną grzywką. To tak jak uchylenie rąbka tajemnicy jej piękna. Musi bardzo działać na mężczyzn.

Ale to jeszcze nic. W popularnych centrach handlowych Dubaju, gdzie można łatwo wmieszać się w tłumy zwiedzających, widok „wyzwolonej” Emiratki w abaji z zupełnie odkrytymi włosami przestaje być czymś rzadkim, choć nadal wygląda dość egzotycznie.

Wracając jednak do tradycji, wśród Emiratek spotkacie też takie, które mają zakrytą całą twarz czarnym welonem, bądź odkrywają jedynie oczy. Te panie z pewnością są już mężatkami i albo same dobrowolnie zdecydowały się ukryć swe piękno przed światem, albo poddały się woli męża. Ekstremalne przypadki to, gdy kobieta oprócz zakrycia głowy i twarzy, nosi czarne rękawiczki, grube rajstopy i pełne buty.

13.1 Batula
Źródło: Wikipedia

Starsze kobiety zakrywają twarz batulą zwaną w ZEA burqą, która wygląda jak miedziana maska zakrywająca brwi, nos i usta. To bardzo stary i tradycyjny sposób ukrywania twarzy przez rdzenne Emiratki, od którego zdecydowanie odchodzą młodsze pokolenia.

Emiratki, i znowu szczególnie te młodsze, przywiązują ogromną wagę do makijażu (czasami wręcz przesadnego, przynajmniej w naszym odczuciu). Bardzo mocno podkreślają swoje piękne ciemne oczy i mają perfekcyjnie wyregulowane brwi. Często używają rozjaśniających kremów i podkładów, aby uzyskać efekt jaśniejszej karnacji. Warto zaznaczyć, że Emiratki nie malują się w czasie Ramadanu.

Ulubioną formą zdobienia ciała wśród Emiratek są również tradycyjne „tatuaże” z henny. Nie są to permanentne malunki – henna zmywa się po kilku dniach. Kobiety dekorują henną dłonie, przedramiona, stopy i łydki, a także paznokcie przy okazji wesel i innych ważnych uroczystości. „Tatuaże” z henny można zrobić praktycznie w każdym lokalnym salonie piękności dla kobiet.

Trudno się dziwić, że skoro tutejsze kobiety więcej zakrywają niż odkrywają, cechuje je wyjątkowa dbałość o szczegóły, które mogą wyeksponować publicznie. Chodzi o drogie zegarki, biżuterie, najnowsze modele telefonów komórkowych, markowe torebki, wypasione buty na obcasach i okulary słoneczne. No tak, nową bluzką nie mają się za bardzo jak pochwalić.

Zapyta ktoś – a co pod abają? (…)

Chcecie wiedzieć? Wypatrujcie części drugiej. Zapraszam!

Ania

Zajrzyj również